wtorek, 4 listopada 2014

Miłość mamy w sobie

Witajcie Moi Drodzy!



Tak, jak obiecałam, dzisiaj post o Iwonce, której przekazuję otrzymaną od Marii nagrodę 




Iwonkę z bloga Biel odrobiną błękitu poznałam ok. 3-4 lat temu, kiedy to wygrała organizowane przeze mnie Candy. 
Oczywiście wcześniej zaglądałam do Niej na blog, podziwiałam Jej prace, szczególnie podziwiałam malowane wówczas przez nią mebelki.
 Był to okres, kiedy Iwonka przeprowadziła się do nowego domu i urządzała pieczołowicie każdy kacik. 
Uwagę moja zwrócił również jej kociak Kokon, który jest bardzo podobny poprzez umaszczenie do mojej Miki.
Pamiętam, że zadzwoniłam do Niej, ot tak, jak zwykle prosząc o nr telefonu te osoby, któe do serca mi szczególnie przypadną. 
Tutaj się tłumaczę, uwielbiam nawiazywać nowe znajomości... ale kiedy są rzeczywiste, cenię sobie je najbardziej. 
Nie ma to jak kontakt słowny czy bezpośredni z blogową koleżanką. 
Nie nadużywam oczywiście zaufania do mnie, jesli mnie Ktoś już nr telefonu obdarzy:-)

Od naszej pierwszej rozmowy byłysmy z Iwonka już w stałym kontakcie. 
Niezwykle ciepła Kobietka, o aksamitnym głosie, wiedziałam, że to jakaś głębsza znajomość, dziwnie to odczuwałam przez telefon :-]]
Planując wyjazd do Córci do Warszawy umówiłyśmy się telefonicznie na spotkanie w Łodzi, gdzie mieszka Iwonka, bo to juz rzut beretem.
I tak się stało. 
Niezapomniane wrażenia z chwila przekroczenia drzwi wejściowych. 
Dech mi zaparło i stwierdziłam, że to co widziałam na blogu, czym się zachwycałam, niewiele ma się do rzeczywistości, 
Po prostu oniemiałam. 
Pamiętam  zabawną historię związaną z przyniesieniem przesyłki przez kuriera, której to historii byłam świadkiem. 
Było to już podczas drugiego mojego pobytu u Iwonki.
 Pan Kurier wszedł, stanął w przedpokoju, spojrzał w głąb mieszkania a z ust jego wypłynęły słowa: 
Boże......jak w katalogu.......
Obie wybuchnęłysmy śmiechem, bo dokładnie przed chwilą takie same słowa wypowiedziałam, gdy weszłam do mieszkania.
Tak, tak u Iwony jest jak w katalogu..... z mnóstwem zakładek i rzeczami z najwyższej półki.
A propos najwyższej półki, to nie znaczy, ze Iwona jest milionerką i zakupuje swoje uzbierane cudeńka w drogich internetowych butikach, chociaż i takie posiada, a jakże!
Iwona, i tutaj nie zdradzę Wam tajemnicy, bo sama o tym mówi, 
jest uzależniona od grzebalców :-)
Mnóstwo rzeczy zakupuje własnie w nich, byłam w nich z Nią również, to sa takie sklepiki 
z drobiazgami i nie tylko, zza naszej granicy, z Niemiec, Anglii, Skandynawii...
na ciuchach natomiast wynajduje tkaninki, nieważne co to jest, bo liczy się materiał, faktura, rodzaj, jakość, z tego Jej zdolne łapki przeszywają po prostu cuda!
Poza tym mnóstwo rzeczy robi sama, zdobi, ustawia, przykręca, przerabia...
Kreatywność Iwony chyba się nie kończy, bo jak każdy człowiek ma nieograniczony potencjał, 
Ona potrafi go wciąż wykorzystywać.
Nie mogę tego posta nie okrasić fotkami  Jej domu i Jej prac. 
Bez pozwolenia wprawdzie poczęstowałam się nimi, ale mam nadzieję, że Ikusia nie bedzie miało nic na przeciwko, bo to przecież zdjęcia już przez Nią wcześniej prezentowane.


dekoracje świąteczne z dodatkowymi efektami świetlnymi


te podusie są własnie z grzebalca ! jak pisze Iwonka:

Te urocze poduszeczki jakiś cza temu zakupiłam w............... "grzebalcu". Oczywiście są w moich ukochanych kolorach. Wiem, wiem ciągle o tym piszę, ale co poradzić jestem od nich uzależniona.:




przerobione przez Iwonke pudełka z napisem Bread i Sugar


świąteczne deokarcje, oczywiście to kreatywność Iwonki, nie Home & You...



przecudne materiałowe bombki w niebieskościach jak cały domek


warsztat Pracy Iwonki, a własciwie składzik przyborów do pracy, bo gdy Iwonka czyni swoje przepiekne scrapki, cały salon zamienia się w warsztat pracy


łazienka, kibelek jak królewski tron :-)


Kokonik prezentuje jedną z Jej prac


z dbałością o każdy szczegół







no i oczywiście wypatrzona w necie i zakupiona zastawa stołowa, przepiekna




 znowu z dbałością o szczególiki


...a na wyspie sielsko, a pod wyspą pysznie ...


kacik jadalniany 




sypialnia i upolowana na Allegro przez nas Obie narzuta


słodkie zawieszki filcowe



prace Iwonki, to są małe dzieła sztuki!


oczywiście ptaszorek szyty jest też przez Iwonkę, 
jedyny, niepowtarzalny, wszystkie prace Iwony są pojedynczymi egzemplarzami



no i Jaruś, Mąż Iwonki, cudowny, równie ciepły człowiek ze swoim wielkim przyjacielem Kokonem
Jaruś - pozdrawiam!!!!!


Iwonka ostatnio robiła remont w swojej chatce, przemalowała kredens, który pokazuję Wam w nowej wersji i wersji " przed"
szczerze - oba prezentują się super :-)


i oczywiście piękny ogród Iwony i Jarka
tutaj dzieją się cuda natury, 
kwiaty rosna jakby były podlewane wodą z nieba i pieszczone miłością






oczywiście zdjęcia również jak robione okiem fotografa - artysty, z uwzglednieniem każdego drobnego szczegółu






oczywiście nie brakuje  okolicznościowych dekoracji



Dziękuję Ci Przyjkaciółko!
za Wielkie Serce, za moc inspiracji, za Wielkie wsparcie,
za to że po prostu Jesteś!

I tym bajecznym akcentem żegnam się z Wami.
Życzę nadal słonecznych, choć już chłodem wiejących listopadowych dni
i pogody w sercach!!!

Magda




6 komentarzy:

  1. O matko z córką !!!! Madziu kochana jakie ty masz wspaniałę przyjacólkę - tyle piękna co ona ma i tykonuje aż oczopląsu dostałąm - wszystko piękne siedzę tu i podziwiam i nadziwić się nie mogę wszystko w moim stylu w moich klimatach ja zaraz biegnę do Iwonki - noż ona sama w sobie ma tak rozpromienioną twarz że mnie chyba prztjmnie do swoich obserwatorów - boże jedyny o czym ja tu śnię - gdzieżja taka szara myszka i takie towarzystwo ty kochana też mnie przyjęjąś już dawno z otwartymi rękami - to idę próbować a ty trzymaj kciuki - buziole ogromniaste ci ślę Marii

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Marii, dziękuję :-) Biegnij do Iwonki, zobaczysz mnóstwo aranżacji i dobrego smaku :-)

      Usuń
  2. Mam wrażeniem Madziu, że Iwonka mieszka w raju. Co ważniejsze, ten raj stworzyła sobie sama. Ja również chetnie zgladam na jej bloga, bo to niesamowita osoba. Pozdrawiam Was obydwie.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Danulek, tak, można mieć takie wrażenie. Ja nie wiem skąd Ona bierze na to wszystko czas......niesamowicie aktywna twórcza Kobieta, kiedyś była koszykarką w kadrze narodowej Polski, zawsze dąży do mistrzostwa :-) i osiąga je!

      Usuń
  3. Madziu kochana jesteś. Uroniłam łezkę czytając tyle ciepłych słów o sobie. Ogromnie dziękuję. Buziolki przesyła i z niecierpliwością czekan na Nasze spotkanie:):):):):):)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ikusia,ja też czekam na nasze spotkanie :-)) a teraz to czekamy na Blankę :-)***

      Usuń

Serdecznie dziękuję i życzę miłego dnia ;-)